RSS
 

Zbaw nas ode złego

23 sie

Z reguły mam tak, że jak książka nie przypadnie mi do gustu to nie mam co o niej napisać. Tak też jest i w tym wypadku…

Książka mnie nie zachwyciła. Myślałam, że będzie dużo lepiej napisana. A tym czasem ciągle miałam wrażenie, że autorzy piszą ciągle o tym samym. Zło i demony. Rozumiem, że taki był zamysł powieści, ale żeby co chwila przy omawianiu nowego przypadku opętania przypominać o tych samych sprawach: żeby nie opowiadać o demonie, bo to mu przysparza sławy i woła go do ofiary, że aby wziąć udział w egzorcyzmach trzeba być w stanie łaski, że przed udziałem w Sprawie trzeba odbyć czarny post, że podczas wypędzania z domu demona odmawia się Modlitwę papieża Leona XIII. Zabieg ten jest trochę nudny, właśnie przez to przypominanie lektura mi się dłużyła, bo miałam wrażenie (i raczej nie mylne) że czytam ciągle to samo.

Wnętrze książki nie jest nadzwyczajne. Znalazłam kilka błędów w druku: gdzieniegdzie brakujące litery czy słowa.

Tak jak wyżej wspomniałam „Zbaw nas ode złego” nie przypadło mi do gustu, jednak na pewno znajdą się tacy czytelnicy, którzy będą zachwyceni tą książką.

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Esprit

M.

 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii Recenzje książkowe.

 

Tags: , , , , , , , ,

Dodaj komentarz

 

 
 

  • RSS