RSS
 

Niewidzialny most

13 lip

 

„Niewidzialny most” dostałam od wydawnictwa Czarna Owca już jakiś czas temu, ale wcześniej nie mogłam znaleźć odpowiedniego czasu, żeby ją przeczytać. A teraz gdy sesja dobiegła końca i gdy w końcu mam więcej czasu na to co kocham – nadeszła ta pora.

Książka została napisana przez Julie Orringer – autorkę nagrodzonego zbioru opowiadań „How to Breathe Underwater”, który znalazł się na liście Notable Books dziennika „New York Times”. Zdoła nagrodę Discovery Prize magazynu literackiego „The Paris Review” i otrzymała stypendia od National Endowment for the Arts na Uniwersytecie Stanforda oraz  Dorothy and Lewis B. Cullman Center for Scholars and Writers w Bibliotece Publicznej Nowego Jorku.

Na prawie 800 stronach autorka przedstawiła historię rodziny węgierskich Żydów podczas II Wojny Światowej. Opowieść rozpoczyna się od studiów Andrasa w Paryżu, gdzie tam poznaje wspaniałych ludzi pomagających mu w trudnych chwilach, zyskuje przyjaciół i przeżywa najwspanialsze chwile w swojej młodości. Ta część jego życia przepełniona jest sielanką, która od czasu do czasu zagłuszana jest małą tragedią lub nieporozumieniem. Prześladowania Żydów nie są tam jeszcze aż tak widoczne, a jeżeli jakieś się zdarzają to w środowisku akademickim są potępiane. Wszystko zmienia się oczywiście podczas wybuchu wojny…

Nie chcę streszczać całej książki, dlatego wspomnę tylko, że autorka potrafi zbudować napięcie i przywiązać czytelnika do bohaterów. Przyznam się, że na sam koniec lektury się popłakałam, to w jaki sposób J. Orringer zakończyła opowieść… Dwa ostatnie rozdziały czytałam przez łzy.

Książkę polecam całym sercem, jest ona jedną z najlepszych jaką przeczytałam od pewnego czasu!

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Czarna Owca:

M.

 
Komentarze (3)

Napisane przez w kategorii Recenzje książkowe.

 

Tags: , , , , , , , , ,

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~Kaja

    13 lipca 2014 o 23:41

    Czytałam! Jestem wielką fanką książek z tematyką II WŚ, dlatego tą oczywiście też musiałam przeczytać. Byłam trochę zdziwiona, że węgierscy Żydzi zostali tak dość… łagodnie potraktowani, jeżeli można tak powiedzieć. Ale co zrobić? Wojna nie wszystkich traktuje równo.

     
  2. ~Lena

    15 lipca 2014 o 15:00

    Czytałam, i muszę przyznać, że świetna książka. W dodatku bardzo interesująca tematyka.

     
  3. ~Moz.

    15 lipca 2014 o 15:05

    To jedna z najpiękniejszych i najbardziej wzruszających książek, jakie ostatnio czytałem.

     
 

  • RSS