RSS
 

Archiwum - Czerwiec, 2014

Hyperversum 2: Sokół i Lew

01 cze

 

W końcu po kilkumiesięcznym oczekiwaniu dostałam w swoje ręce „Hyperversum 2: Sokół i Lew”. Dla przypomnienia dodam, że książka opisuje perypetie przyjaciół, którzy podczas grania w grę komputerową zostali wciągnięci do świata średniowiecza. Wcześniejsza część zakończyła się szczęśliwym powrotem, prawie wszystkich przyjaciół do teraźniejszości. W średniowiecznym świecie postanowiła zostać tylko jedna osoba – Donna, która obiecała zaopiekować się Isabeau (żoną Iana, w średniowieczu znanym jako Jean Marc de Ponthieu) do czasu powrotu Ian’a zmuszonego powrócić do teraźniejszości. Niestety rozłąka Jean’a i Isabeau trwała dłużej niż chłopak się spodziewał. Dopiero po ponad dwóch latach udało mu się, razem z jego przyjacielem Dawidem, ponownie uruchomić przejście, otwierające się za pomocą Hypeversum. W tym właśnie momencie zaczyna się druga część książki… Jak można się było tego spodziewać, Ian’owi nie jest dane szybko zobaczyć swoją ukochaną. Na jego drodze, po raz kolejny pojawiają się przeszkody dość trudne do pokonania. To czy Srebrnemu Sokołowi się udało je pokonać, czy też poległ w trakcie ich pokonywania możecie dowiedzieć się poprzez lekturę. Mogę tylko zdradzić, że niedawni wrogowie okażą się przyjaciółmi. Jak wiadomo: „nieprzyjaciel mojego nieprzyjaciela jest moim przyjacielem”.

Cieszę się, że szata graficzna powieści się nie zmieniła. Kolejne rozdziały zdobią zdjęcia przypominające wizerunki graczy. Paginacja również jest utrzymana w ładnym stylu… Pozostaje mi tylko zachęcić Was do lektury.

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa ESPRIT.

 

Polecam.

M.

 
Komentarze (3)

Napisane w kategorii Recenzje książkowe.

 
 

  • RSS