RSS
 

1Q84

22 mar

Muszę po raz kolejny Was wszystkich przeprosić za tak długą nieobecność. Oczywiście wiem, że obiecałam że już nigdy więcej nie zrobię takiej przerwy, ale niestety czynniki zewnętrzne były dużo silniejsze niż myślałam…

 

Dzisiaj przedstawię Wam recenzję starej już książki napisanej przez H. Marukamiego „1Q84”.

Książka jest dość specyficzna… Nie wiem jak ją ocenić, pewnie żebym miała dokładny obraz powinnam była przeczytać całą trylogię, jednak po lekturze „1Q84” nie czułam się zachęcona do przeczytania kolejnych części. Bohaterowie mają swój bardzo specyficzny sposób bycia i mówienia, który nie zawsze mi pasował. Chociaż musze przyznać, że postać Fukaeri oczarowała mnie. To w jaki prosty i jednocześnie tajemniczy sposób wypowiada się, jak się zachowuje i w jaki sposób opowiada o Little People sprawiło, że w mojej głowie widziałam dziewczynę silną z rezerwą do ludzi i świata potrafiącą zadbać o siebie samą i jednocześnie myślącą o najbliższych. Ale w całej powieści tylko ona zyskała moją całkowitą sympatię. Tengo był dla mnie zbyt… nudny, a Aomame troszeczkę dziwna z tą swoją prawdziwą miłością.

Co do składu książki to mam zastrzeżenia. Sporo literówek, które aż rażą (musiałam się powstrzymywać żeby nic nie poprawiać w książce, bo korzystałam z egzemplarza bibliotecznego). Nie wliczam tutaj dialogów z Fukaeri, gdyż tutaj od razu widać zamysł autora. Z błędów, czy z niedociągnięć znalazłam tylko to…

I teraz najważniejsze: czy polecam czy też nie? Mnie osobiście książka nie zachwyciła, ale nie jest zła sama w sobie. Przecież bardzo często się zdarza, że komuś coś nie podpasuje, chociaż podoba się to sporej rzeczy ludzi. Dlatego nie wyrażę jasnej opinii.

M.

 
1 komentarz

Napisane przez w kategorii Recenzje książkowe.

 

Tags: , , , , , ,

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~Pan Staś

    30 marca 2014 o 15:09

    W końcu, Liczę na więcej recenzji! ;)

     
 

  • RSS