RSS
 

Każda szczęśliwa chwila

29 wrz

„Każda szczęśliwa chwila” to opowieść o włoskiej rodzinie, która boryka się z problemami małżeńskimi. Nie jest to, w moim mniemaniu, normalne przedstawienie rodziny. Główna bohaterka – Penelopa – już na samy początku książki odchodzi od męża i trójki swoich dzieci. Dopiero w trakcie czytania dowiadujemy się dlaczego była do tego zmuszona. Jej mąż – Andrea – od chwili jej odejścia musi radzić sobie sam z rozkapryszonymi dziećmi, cwaną pomocą domową, zdziwionymi  niezadowolonymi przyjaciółkami żony oraz chorą matką. Czy mu się to udaje? Dowiecie się po przeczytaniu książki.

Sama powieść mnie znudziła. Czytałam ją bardzo długo i przerywałam chyba z trzy razy, w międzyczasie rozkoszując się inną lekturą. Historia Penelopy, Andrei, Ireny, Mimi i Mortimera jest dla mnie zbyt abstrakcyjna. Jak to możliwe, że matka i córka (a później, co jest bardzo prawdopodobne, wnuczka) zdradzają swoich mężów z prawie identycznych powodów? I do tego znajdują sobie kochanków, których kochają całym sercem? I nawet ich historie kończą się tak samo…

Nie wiem czy mam polecić tą książkę, czy też nie. Mi osobiście nie przypadła do gustu. Jak już wcześniej wspomniałam – znudziła mnie. Ale jeżeli ktoś lubi historie miłosne, książki o rozterkach sercowych i życiowych to „Każda szczęśliwa chwila” jest dla niego.

M.

 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii Recenzje książkowe.

 

Tags: , , , , , , , ,

Dodaj komentarz

 

 
 

  • RSS