RSS
 

Archiwum - Lipiec, 2013

Subtelny nos Lilli Steinbeck

30 lip


Na „Subtelny nos Lilli Steinbeck” natrafiłam przypadkiem w księgarni. Do kupna zachęcił mnie tytuł i okładka, która jest naprawdę interesująca. Ale akurat nie te czynniki są najważniejsze. To w jaki sposób Heinrich Steinfest przedstawia historię uprowadzenia niemieckiego ornitologa, ja wyjaśnia powody, którymi kierowali się porywacze… Dodatkowo język i specyficzne poczucie humoru na miarę Woody’ego Allena – to wszystko sprawia, że książka jest warta przeczytania. Dialogi pomiędzy bohaterami, w różnych sytuacjach wydają się tak absurdalne, że aż nieprawdziwe co paradoksalnie dodaje im autentyczności. Nie wspomnę już o postaci Kallimachosa, najgrubszego detektywa w Atenach.

Historia rozrysowana przez autora jest nieprawdopodobna i zaskakująca. Pełno w niej niespodziewanych zwrotów akcji. Jest to satyryczny kryminał. A gdy zaczynałam go czytać pierwszym co mi się nasunęło, było podobieństwo do humoru Allena.

Polecam wszystkim tym, którzy uwielbiają książki i filmy Woody’ego oraz lubującym się w niestandardowych kryminałach.

M.

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Recenzje książkowe.

 

Gwiazda Strindberga

23 lip

„Historia niesamowitej podróży, której cel jest tak stary jak świat: dotrzeć do skarbów ukrytych pod powierzchnią ziemi. Samotny nurek dokonuje niezwykłego odkrycia – w kopalni miedzi znajduje doskonale zakonserwowane zwłoki. A także tajemniczy przedmiot – egipski krzyż pokryty niezrozumiałymi znakami runicznymi. Skutkiem tego odkrycia jest zdumiewająca podróż, która ma doprowadzić bohaterów do brakującego elementu tego tajemniczego znaleziska, antycznej gwiazdy…”

 

Autor połączył w książce elementy historyczne  fantastyczne w taki sposób, że czasami czytelnik sam się zastanawia czy to się kiedykolwiek zdarzyło, czy to czysta fikcja literacka. Dodatkowo postaci bohaterów nie są ani czarne ani białe, co dodaje powieści dodatkowego uroku. Nie jesteśmy w stanie w stu procentach przewidzieć zachowania uzależnionego od leków profesora, czy młodej włoszki – Eleny.

Sam motyw zaginionego krzyża i gwiazdy skojarzył mi się trochę z „Kodem Leonarda da Vinci”, jednak w trakcie lektury dotarło do mnie, że pomiędzy „Gwiazdą Strindberga” a „Kodem…” nie ma niczego podobnego.

Jeżeli chodzi o wizualną część książki to okładka jest dość ładna, lekko chaotyczna, ale idealnie pasuje do treści. Nie zauważyłam, żadnych błędów redakcyjnych co się ogromnie chwali. Bardzo spodobała mi się wzmianka „Od autora”, dlatego ją tutaj przytoczę. W tych słowach zawarta jest cała istota tej książki:

„W tych nielicznych przypadkach, w których powieść odbiega od rzeczywistości, to rzeczywistość powinna się zmienić.”

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa:

Polecam

M.

P.S Co do konkursu i wyników. Niestety nie otrzymałam żadnego maila z odpowiedzią na zadany temat, dlatego konkurs kończy się bez zwycięzcy.

 
Komentarze (4)

Napisane w kategorii Recenzje książkowe.

 

Wilgotne miejsca

04 lip

Jeżeli kiedykolwiek zastanawiałaś się, jaką byłabyś osobą, gdybyś nie była wstydliwa, uprzejma, tolerancyjna, skromna, stłamszona seksualnie, rozsądna i poddana nowoczesnym standardom higieny – to może być książka dla Ciebie. To nie jest piękna ani idealna książka; ale za to śmiała, a efekt kulminacyjny jest godny podziwu.
Nasze ciała mają dla nas duże znaczenie, nawet odbyt, o którym napisano zdecydowanie za mało. Każdy pisarz przywłaszcza sobie jakąś dziedzinę, a odbyt aż się o to prosi. Roche śmiało go sobie przywłaszczyła.
-The Guardian

Wilgotne miejsca to książka wzbudzająca wiele odczuć. Czytając ją byłam zafascynowana, obrzydzona, rozbawiona, smutna. Nie wiem w jaki sposób Charlotte Roche to zrobiła, ale należą jej się ogromne gratulacje.

Główna bohaterka – Helen ma odmienne poglądy od wszystkich i na wszystko – zwłaszcza na higienę. Jej sposób myślenia również wybiega poza jakiekolwiek schematy. To w jaki sposób się zachowuje i jak dąży do celu ją wyróżnia spośród innych ludzi. Ma mnóstwo wad, które można również potraktować jako zalety. Dla mnie Helen jest przykładem człowieka pełnego skrajności.

Całą akcja książki rozgrywa się w szpitalu, a przynajmniej tak nam się wydaje. Otóż główna bohaterka i narratorka zarazem przebywa na oddziale proktologicznym. Leżąc w łóżku z bólu nie może się poruszać, dlatego zaczyna wspominać co ciekawsze momenty w swoim życiu. I tak ze szpitala przenosimy się do jej rodzinnego domu, na rynek, do mieszkania Kenella… To trzeba Helen przyznać, mimo młodego wieku (skończyła osiemnaście lat) miała burzliwe życie.

Książkę polecam z całego serca. Język jest może dość wulgarny, ale to nadaje tylko Wilgotnym miejscom uroku.

 

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości:

M.

 

 

 

 

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Recenzje książkowe.

 
 

  • RSS