RSS
 

Archiwum - Luty, 2013

Uwaga!

22 lut

Z przykrością zawiadamiam czytelników, o ile jeszcze tacy istnieją, że zawieszam bloga. Spowodowane to jest brakiem motywacji. Nie widzę sensu w pisaniu recenzji i udostępnianiu  ich, skoro nikt tego nie czyta (wnioskuję tak po braku komentarzy). Postaram się nadal zamieszczać krótkie opinie o przeczytanych przeze mnie książkach na portalu lubimyczytac.pl. Funpage pozostawiam bez zmian. Co jakiś czas pojawiać się będą tam pewne informacje, newsy.

Pozdrawiam

M.

 
Komentarze (3)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Agencja

10 lut

Agencja / Ally O’Brien; przeł. Ewa Wojtczak.

Poznań: Albatros, 2011. – 384 s.

Tyt. oryg. The Agency

Tess Drake, zatrudniona w Agencji Bardwrighta, nie ma na koncie wielu sukcesów. Prawdę mówiąc, jako trzydziestosześciolatka, jest wciąż samotna (nie licząc kochanka), a pod jej opieką znajduje się tylko dwoje autorów – ekscentryczna, starszawa wiekiem i na dodatek ekologiczna do granic wytrzymałości Dorothy Starkwell, pisująca powieści o pandach oraz genialny i wiecznie naćpany Oliver, który uważa, że jego wizjonerskie dzieło powinien sfilmować Tom Cruise. Gdy umiera współwłaściciel agencji, Lowell Bardwright, a interes przejmuje Cosima Tate, z którą Tess jest w stanie wojny, kobieta postanawia założyć własną agencję. W tym celu potrzebuje tylko jednego – prowizji od następnych kontraktów Dorothy… Zupełnie nieoczekiwanie pojawiają się kłopoty. Policja zaczyna oskarżać Tess o zabójstwo szefa. Dziarski prawnik przedstawia dowody jakoby powieści Starkwell były plagiatem. Kosztowny prezent i zaproszenie na schadzkę w drogim hotelu okazują się zasadzką… Czy Tess uda się poskładać do kupy rozpadające się nagle życie?
(tekst promocyjny ze strony lubimyczytac.pl)

Książka nie jest aż taka zachwycająca. Oczywiście ma swoje momenty, jest wciągająca i przyjemnie się ją czyta, ale czegoś jej brakuje. Główna bohaterka jest kobietą odnoszącą sukcesy, które można porównać do liczby jej wrogów. Panna Drake to kobieta, którą nie sposób nie lubić za jej charakter i specyficzne poczucie humoru.

Intryga, na której opiera się cała książka, została zarysowana bardzo dobrze. Na samym początku czytelnik zupełnie niczego się nie spodziewa, a później… cóż nie do końca jest pewien swoich domysłów. Dopiero na samym końcu (jak praktycznie w każdej książce) dowiaduje się czy był chociaż blisko od odkrycia prawdy.

Tak jak już wspomniałam książka nie jest zachwycająca, lecz mimo to polecam ją. Autorzy pokazują jak działa światek agencji wydawniczych, ile się trzeba natrudzić by zdobyć klienta, sprzedać jego książkę, film… by na końcu ukazać jak mało ważne są zawierane przyjaźnie, gdy liczy się tylko zysk.

M.

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Recenzje książkowe.

 
 

  • RSS