RSS
 

Archiwum - Październik, 2012

Wybranka bogów

24 paź

Wybranka bogów; Część 1 i 2 / P. C. Cast ; przeł. Hanna Hessenmuller.

 

 

 

 

 

 

 

 

Warszawa : Wydawnictwo Harlequin, 2012.

Oryg. Divine by Mistake

 

„Jedyną atrakcją, jakiej Shannon Parker spodziewa się podczas letnich wakacji, jest wyprawa na aukcję niezwykłych przedmiotów. Nie wie jeszcze, że to początek największej przygody w jej życiu. Kupiona przez nią antyczna waza nagle ujawnia swoje magiczne moce. Shannon zostaje przeniesiona do mitycznego Partholonu, gdzie przez wszystkich jest traktowana jak bogini. W dodatku bardzo wybuchowa i nieprzewidywalna…
Wczoraj była przeciętną nauczycielką, a dziś jest Wielką Kapłanką i wybranką bogini Epony. W jednej chwili wszystko stanęło na głowie. Oszołomiona Shannon szuka racjonalnego wyjaśnienia, ale przyznaje, że takie życie jest kuszące. Która kobieta nie lubi czuć się jak królowa?
Jednak szybko okazuje się, że życie bogini nie jest usłane różami. W najbliższym otoczeniu budzi paniczny strach i wrogość, a Partholon staje na krawędzi wojny. Na domiar złego Shannon musi wziąć rytualny ślub. Postanawia więc za wszelką cenę znaleźć drogę powrotną do domu. W Partholonie zarówno jej życie, jaki i zdrowe zmysły są nieustannie zagrożone…”

„Życie Shannon Parker zmieniło się w jednej sekundzie. Skromna nauczycielka jest teraz boginią, która rządzi mitycznym Partholonem. Z czasem odnalazła się w nowym świecie i w nowej roli. Zasmakowała w nieograniczonej władzy, ale też wie, jak z niej korzystać. Z każdym dniem zdobywa coraz większe zaufanie i miłość poddanych. Ku jej zaskoczeniu zaaranżowane małżeństwo z szamanem ClanFintanem okazało się nad wyraz udane.
Tymczasem magiczną przygodę zakłócają mroczne siły. Do granicy Partholonu zbliżają się okrutni Fomorianie. Gdy rozpocznie się decydujące starcie, Shannon przekona się, ile tak naprawdę jest w niej zwykłej nauczycielki, a ile walecznej bogini…” (teksty ze strony wydawnictwa)

 

Na początek chciałam przeprosić, że dodawanie recenzji trwało tak długo, ale ostatnio jakoś ani czasu, ani chęci brak na czytanie książek. Może to jesień, może wszechobecne kłótnie.

Wybranka bogów… Coż, fantastyka, akcja, romanse, erotyka. Wszystko pomieszane i poplątane, aczkolwiek żeby do tego dotrzeć trzeba wykazać się cierpliwością i silną wolą. A to dlatego, że początek jest beznadziejny, słowa nie kleją się ze sobą, bohaterka sprawia wrażenie głupiej i naiwnej. Ale spokojnie akcja się rozkręca, pojawiają się pikantne szczegóły, czasami irracjonalne ale pasujące do nastroju książki. Dużo lepsza od pierwszej części jest jej kontynuacja. Tu autorka na nic nie czeka, od razu przystępuje do akcji. Czasami aż wstrzymywałam oddech, nie mogłam się oderwać. Chociaż czasami miałam ochotę rzucić powieść w kąt, bo teksty potrafią wytrącić z równowagi.

Mimo wszystko polecam!

K.

 

Książki przeczytałam dzięki uprzejmości

 
Komentarze (3)

Napisane w kategorii Recenzje książkowe.

 

Trzy oblicza pożądania

22 paź

Trzy oblicza pożądania / Megan Hart; tł. Bogusław Stawski.

Warszawa: Harlequin Mira, 2012. – 412, [4]s.

Tyt. oryg. Tempted

 

Nigdy nie zdradziłam męża. Nie miałam też żadnych powodów, by podejrzewać, że on mnie zdradził. A teraz zapraszaliśmy obcą osobę do naszego łóżka. Musiałabym być stuknięta, żeby nie czuć niepokoju.

Pożądanie zwyciężyło nad zdrowym rozsądkiem. Zupełnie jak w przeszłości, gdy moje ciało zignorowało rady umysłu i serca. Dojrzałam, ale nie zmądrzałam.

Stałam pomiędzy, ale jednocześnie ponad nimi, jak dama między dwoma królami. Byli opanowani, choć gotowi zmienić to w każdej chwili, czekali tylko na moją komendę. Nie byli podobni, ale w tej chwili całkowicie nierozróżnialni.

– Chodźcie – powiedziałam cicho, ale obaj mnie usłyszeli. Odwróciłam się na pięcie i ruszyłam do sypialni, nie oglądając się za siebie. (…)

Podniosłam powoli ręce, ujęli moje dłonie i wtedy ich przyciągnęłam. Poczułam na plecach ręce męża obok rąk Alexa. Nie byliśmy już trójkątem o ostrych wierzchołkach, lecz tworzyliśmy krąg. Spleciony z ramion, nóg i złączony wspólnym pragnieniem.

(tekst promocyjny z okładki książki)

 

Trzy oblicza pożądania to nie tylko powieść erotyczna. Megan Hart rysuje przed nami historię kobiety, która już w wieku ośmiu lat poznała mroczne oblicza świata. Przez całe swoje dorosłe życie była poukładana, starała się wszystkich zadowolić, była miła a przede wszystkim robiąc to wszystko dusiła w sobie emocje. Pewnego lata sprawy tak się komplikują, że Anne nie wytrzymuje i wybucha. Mówi teściowej co o niej myśli, wyjawia mężowi wszystkie sekrety, nie odgrywa już roli idealnej i cichej córki przed rodzicami.

Książka przypadła mi do gustu, ma w sobie wszystko to co powinna mieć: namiętność, miłość, złość, szczęście, humor… wszystkie te uczucia zostały w bardzo dobry sposób przedstawione za pomocą słów. Megan Hart w ponad 400 stronach pokazała cząstkę duszy kobiety, jednocześnie dając do zrozumienia jak wrażliwym i skomplikowanym organizmem jest płeć piękna. Pomimo dość licznych błędów korektorskich Trzy oblicza pożądania czytało mi się dobrze, dlatego z czystym sercem:

Polecam.

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości:

M.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • RSS