RSS
 

Archiwum - Wrzesień, 2012

Śladem zbrodni

25 wrz

Śladem zbrodni / Tess Gerritsen; tł. Jacek Żuławik.

Warszawa: Harlequin Mira, 2012. – 300, [4]s.

Tyt. oryg. In Their Footsteps.

 

Nikt nigdy nie miał poznać tej tajemnicy… Przez dwadzieścia lat śmierć jej rodziców, agentów brytyjskiego wywiadu, otaczała zmowa milczenia. Gdy Beryl Tavistock wreszcie przypadkowo poznaje przebieg dramatycznych wydarzeń, przeżywa szok. Ojciec brutalnie zamordował matkę, a następnie popełnił samobójstwo? Oboje byli komunistycznymi szpiegami? Nie możne w to uwierzyć. Postanawia odkryć, co stało się naprawdę.

Śledztwo rozpoczyna się w Paryżu, gdzie przed laty wydarzyła się tragedia. Z bratem i zaprzyjaźnionym agentem CIA wpada w sam środek szpiegowskiej afery i bezwzględnej gry służb. Nie zdaje sobie sprawy, że szukając prawdy, wydaje na siebie wyrok śmierci…

(tekst promocyjny z okładki książki)

 

Ta powieść Tess Gerritsen nie zachwyciła mnie aż tak bardzo jak jej Osaczona. Co prawda bohaterowie zostali w wyraźny sposób zarysowani, intryga była bardzo zręcznie przeprowadzona, a sama zbrodnia miała więcej niż jedną warstwę. Ale niestety, według mnie, romans pomiędzy Beryl a Richardem skutecznie zaćmił to co mogło być dobrym kryminałem. Mimo to książkę czytało się dość przyjemnie, jest to łatwa lektura wymagająca od nas tylko zapamiętania imion i nazwisk bohaterów oraz tego kto z kim jest w związku.

Okładka książki jest bardzo ładna, a w całej książce znalazłam tylko jeden błąd korektorski.

Polecam książkę wszystkim czytelnikom, którzy lubią romanse. Bo Śladem Zbrodni bliżej do tego gatunku niż do kryminału. I chociaż autorka w przedmowie wspomina, że zafascynowała się romansami jakiś czas temu i do swoich powieści wplata wątek miłosny, wydaje mi się że tym razem trochę przesadziła.

M.

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości:

 

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Recenzje książkowe.

 

Potęga sławy

18 wrz

Potęga sławy / Helen Fielding; przeł. Katarzyna Petecka-Jurek.

Warszawa: Świat Książki, 2003. -381, [4]s.

Tyt. oryg. Cause Celeb.

Rozczarowana pustym życiem, jakie wiodła w Londynie, Rosie Richardson wyjeżdża na cztery lata do Afryki, gdzie prowadzi obóz dla uchodźców. Przeżywa tam jednak frustrację z powodu obojętności organizacji humanitarnych wobec kolejnej klęski głodu i w rezultacie decyduje się na radykalny krok – powrót do Londynu. Rychło odnawia kontakty z wieloma artystami i sławnymi ludźmi, sprowadza ich przedstawicieli do Afryki, skąd za pośrednictwem telewizji kierują dramatyczny apel do świata.

(tekst promocyjny z okładki książki)

Ta Helen Fielding jest zupełnie inna niż ta, która napisała „Dziennik Bridget Jones”. Owszem mamy tutaj dozę dowcipu i ironii, ale całość opiera się na ludzkiej tragedii. Chociaż na samym początku lektury tego nie widzimy. Główna bohaterka – Rosie pracuje w wydawnictwie i na jednym z przyjęć poznaje przystojnego i urzekającego Oliviera, na jej nieszczęście zakochuje się w nim. Ich związek jest dość zawiły, a zasady jakimi kieruje się Olivier wprost szalone. Rosie nie potrafi od niego odejść od tak sobie, dlatego wyjeżdża do Afryki. Pierwszy wyjazd był sponsorowany przez jej pracodawcę, miała to być duża reklama. Jednak po powrocie do Anglii Rosie nie jest już tą samą osobą, pragnie się zmienić, czuje się nieswojo w zatłoczonym Londynie. Dlatego wraca do Afryki z chęcią niesienia pomocy innym…

Książka jest naprawdę fantastyczna. Porusza ważne sprawy, nie tylko panującego głodu i biedy w Krajach Trzeciego Świata, ale również ukazuje rozterki zwyczajnych ludzi, nikłe problemy sław i straszliwą biurokrację, a to wszystko zostaje przez autorkę oprawione lekkim językiem, który jest łatwo przyswajalny przez każdego czytelnika.

Gorąco polecam, czytając „Potęgę sławy” sami zaczynamy mieć przeogromną chęć niesienia pomocy innym.

M.

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Recenzje książkowe.

 

Achaja

17 wrz

Achaja t. 1 / Andrzej Ziemiański; il. Dominik Broniek / Wyd. III.

Lublin: Fabryka Słów 2011.

 

Bohaterka jest młodą księżniczką, która wskutek dworskich intryg, zawiści i chciwości bliskich jej osób szybko zostaje odsunięta z kolejki do tronu i to w dość brutalny sposób. 
Dziewczyna błyskawicznie poznaje smak życia zwykłego człowieka w pełnym okrucieństwa świecie. Los zsyła ją do armii, następnie do niewoli, gdzie uczy się sztuki przetrwania. Przestaje już być grzeczną księżniczką. Rozumie, że aby coś od życia otrzymać trzeba również coś poświęcić. (tekst ze strony fabrykaslow.com.pl)

 

Książka, którą mi polecono. Książka, którą na Polconie widywałam często. Książka, ktróra niesamowicie mnie oburzyła.

Pan Ziemiański określany jest jako człowiek kontrowersyjny, możliwe więc, że moje odczucia są wynikiem przemyślanego zabiegu. Wyczułam delikatny cień szowinizmu, męskiego szowinizmu, padający na kreację bohaterki. Cały czas wydawało mi się, że Achaja jest po prostu głupia, niezdolna do podejmowania własnych decyzji, robi tylko to co jej każą. Jej postać jest spłycona od początku, bez głębszej psychologii czy rozmyślań. . Jest ładna, więc nie musi myśleć? Nie musi mieć własnych rozmyślań? Dopiero na ostatnich kartach olśniewa ją, doznaje szoku moralnego. Są też inni, równolegli bohaterowie, ale też bez jakiejś konkretnej mądrości. Ale oni mają jakiś plan, działają w przemyślany sposób. Co prawda pojawia się Bóg, który nie ma przynależnej mu głębi. W sumie cała książka jest utrzymana w takim płytkim tonie, więc może ma to jakiś przekaz. Do mnie on nie trafia, nie rozumiem co autor chciał przekazać. Po 200 stronie przestałam czytać od słowa do słowa, tylko pobieżnie, same dialogi i co ciekawsze opisy.  Mam nadzieję, że nikogo nie uraziłam i na prawdę przykro mi, że mój gust jest tak różny od masowego.

Nie polecam.

K.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Recenzje książkowe.

 

Pisarz, który nienawidził kobiet. Podwójne życie seryjnego mordercy.

16 wrz

Pisarz, który nienawidził kobiet:  podwójne życie seryjnego mordercy / John Lake; tł. Maria Makuch.

Kraków: Znak, 2011. -390, [2] s.

Tyt. oryg. Enterind Hades.

 

1974 – Jack Unterweger morduje osiemnastoletnią dziewczynę. Wyrok: dożywocie. W więzieniu zaczyna pisać autobiograficzną powieść „Czyściec”.

1985 – Zachwyceni książką austriaccy intelektualiści rozpoczynają walkę o warunkowe zwolnienie Jacka. „Przejrzysty styl Unterwedera i literackie wartość opisu jego dzieciństwa wywarły na mnie ogromne wrażenie.” – pisze w liście do sądu Elfriede Jelinek.

1990 – Jack zostaje zwolniony z więzienia. Mieszka w Wiedniu i zaczyna pracę jako dziennikarz.

1991 – W Wiedniu dochodzi do pierwszego z wielu morderstw prostytutek. W mediach sprawę relacjonuje Jack Unterweger.

(…)

(tekst promocyjny z okładki książki)

Książka opisuje historię pozornie zresocjalizowanego mordercy – Jacka Unterwegera. W każdej z trzech części poznajemy kawałki śledztwa i inne oblicza Jacka. Powoli zdajemy sobie sprawę, że ten niepozorny, niski mężczyzna o wyglądzie dużo młodszym niż ma w rzeczywistości, prowadzi podwójne życie: jako rozpoznawalny pisarz – były więzień oraz seryjny morderca prostytutek.

Czytając książkę nie byłam pewna czy Unterweger był tak inteligentnym człowiekiem, czy chorym psychicznie mężczyzną. Wszystkie wymyślane przez niego kłamstwa były dość dobrze przemyślane. Potrafił spotykać się jednocześnie z dwoma, jak nie więcej kobietami, spać chociaż z jedną w łóżku, żeby w nocy wstać, pojechać na ulicę czerwonych latarni, wybrać sobie prostytutkę, i ją później z bestialski sposób zabić.

Zadziwiał mnie również fakt, z jaką łatwością Jack zjednywał sobie kobiety. Wydawać by się mogło, że morderstwo osiemnastoletniej dziewczyny powinno raczej odstraszać niż zachęcać kolejne kochanki. A tutaj dzięki niewinnemu wyglądzie, ogładzie, inteligencji i umiejętności wyszukiwania słabych jednostek, Unterweger nie cierpiał na samotność. Kolejnym faktem, który mnie zdziwił, było to, że przez dwa lata udawało mu się zwodzić policję i pewnie trwało by to dłużej, gdyby nie pewien policjant z Salzburga…

Książka wciąga, fascynuje i szokuje zarazem. John Lake przeprowadził wywiady z każdym z policjantów prowadzących śledztwo, dziennikarzem mającym styczność z Unterwegerem, przeczytał akta sprawy, dzienniki i książki skazanego oraz książki innych autorów dotyczące Jacka. Autor przedstawia nam „prawdziwą twarz” zabójcy i to do czego był zdolny, poczynając od manipulacji na słabych emocjonalnie kobietach, zmuszania ich do prostytucji, a kończąc na bestialskich morderstwach.

Polecam, bo warto wiedzieć do czego zdolni są ludzie.

M.

 

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Recenzje książkowe.

 

Dziecioodporna

12 wrz

Dziecioodporna / Emily Giffin; tł. Anna Gralak.

Kraków: Wydawnictwo Otwarte, 2009. – 386, [6]s.

Tyt. oryg. Baby Proof.

 

Prowokująca historia małżeńska. Claudia i Ben nie chcą mieć dzieci, wolą robić karierę, podróżować, korzystać z życia. Do czasu… pewnego dnia Ben oświadcza, że pragnie dziecka. Claudia nie zamierza zostać matką. Jak potoczą się ich losy? Czy ich małżeństwo wytrzyma tę próbę?

(tekst promocyjny z okładki książki)

Emily Giffin przedstawia historię upartej, inteligentnej i wytrwałej kobiety, która mocno trzyma się swoich zasad. Claudia w życiu zawodowym robi to co kocha – redaguje książki i jest naprawdę dobrą redaktorką. Ma kochającego męża, który rozumie ją pod każdym calem. Oczywiście Wieczne Szczęście nie może trwać dalej. W pewnym momencie, jedyna bezdzietna para przyjaciół Bena i Claudii, spodziewa się dziecka. Fakt ten uświadamia Benowi, że on również chciałby zostać ojcem. Co oczywiście prowadzi do konfliktu z Claudią, która nie zamierza mieć potomstwa.

Książkę czyta się szybko, łatwo i dość przyjemnie. Autorka przedstawia nam całą rodzinę Claudii, dzięki czemu nie musimy zatrzymywać się tylko na nieszczęściu głównej bohaterki. Sama postać Claudii bardzo przypadła mi do gustu, być może dlatego, że osiągnęła w życiu to do czego ja mniej więcej dążę? Fakt faktem cieszę się, że przeczytałam tą książkę i jestem pewna, że nie jest to ostatnia publikacja Emily Giffin, po którą sięgnę.

Gorąco Polecam!

M.

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Recenzje książkowe.

 

Mroczna Wieża

11 wrz

Mroczna Wieża : Roland, Powołanie Trójki, Ziemie Jałowe, Czarnoksiężnik i kryształ / S. King ; przeł. K. Sokołowski. Wyd. 5.

Warszawa: Albatros 2011.

 

Najgłośniejszy cykl powieściowy Stephena Kinga, pisany w latach 19702004, uważany przez samego autora za jego magnum opus.

Cykl łączy motywy przewodnie wielu gatunków, obejmujący elementy fantasyfantastyki naukowejliteratury grozywesternu. W cyklu składającym się z 7 powieści, pojawiają się postacie, światy i nawiązania do innych książek tego autora. (tekst ze strony wikipedia.pl)

 

Powoli wracam do żywych. Co prawda to dopiero połowa mojej podróży do Mrocznej Wieży, ale to tylko dlatego, że wydawnictwo Albatros przełożyło premierę kolejnych części na listopad. Trochę poczekam.

Wracając do recenzji… Ludzie! Kto mówi, że jest fanem Kinga, a nie czytał tej serii – kłamie. To jest po prostu esencja jego twórczości. Groza, horror, obrzydzenie – wszystko to wplecione w ciągle rozwijającą się akcje, która nie pozwala się nudzić. Świat przedstawiony jest pokręcony, ale przemyślany w każdym szczególe. Wszystko się jakoś łączy, a niewiadome budują tylko odpowiedni nastrój.

W pierwszej części poznajemy Rolanda już w trakcie wędrówki. Dowiadujemy się o nim podstawowych informacji oraz ogólne zarysy charakteru. Początek zaciekawia nas, intryguje i ma się ochotę na więcej. W drugiej części poznajemy resztę bohaterów, namiastkę ich przeszłości i niejakie zdolności. Mamy do czynienia z podróżami międzywymiarowymi i potworami świata Rolanda. Ziemie Jałowe to dopełnienie drużyny rewolwerowców. Kolejne potwory, maszyny, choroby i mnóstwo trupów. W czwartej części poznajemy przeszłość Rolanda, trudne chwile, z którymi przyszło mu się zmierzyć i jego nieszczęśliwa miłość.

Odkładając książki czytelnik ma wrażenie zniesmaczenia, obrzydzenie nie powoduje wykrzywienia mordki ale jest obecne gdzieś tam w podświadomości. Świat rzeczywisty wydaje nam się po książkach jakiś taki zły, brzydki i złośliwy. Ja dopiero po paru dniach odzyskałam radośniejsze myślenie. Strasznie to brzmi ale w końcu za to kochamy Kinga ;)

Polecam!

I czekam na kolejne części.

K.

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Recenzje książkowe.

 

Pretty Little Liars: Bez skazy

09 wrz

Pretty Little Liars: Bez skazy / Sara Shepard; przeł. Mateusz Borowski.

Kraków: Wydawnictwo Otwarte, 20011. – 316, [4]s.

Tyt. oryg. Flawless. A pretty Little Liars Novel.

 

Śledztwo w sprawie zniknięcia Alison przybiera nieoczekiwany obrót. Do Rosewood powraca Toby, który jest jak czarny kot – zawsze zwiastuje kłopoty. Aria, Emily, Spencer i Hanna tracą grunt pod nogami. Dziewczyny muszą połączyć siły, ale czy potrafią sobie zaufać?

(tekst promocyjny z okładki książki)

 

Jakiś czas temu zamieściłam recenzję pierwszej części „Pretty Little Liars”, napisałam tam, że serial, stworzony na podstawie sagi różni się od książki. Teraz mogę tylko potwierdzić moje wcześniejsze słowa. Zadziwiający jest fakt, że różnice z biegiem czytania się pogłębiają. Nie mówię tutaj tylko o wyglądzie postaci, ale również o ich pewnym zachowaniu i rozwoju wypadków. Nie chcę spoilerować, dlatego trochę trudno wyrazić mi o co dokładnie mi chodzi, ale myślę że jeżeli przeczytacie książki to dojdziecie do takich samych wniosków co ja.

Wydawać by się mogło, że czytanie i oglądanie seriali dotyczących dokładnie tej samej historii i tych samych bohaterów jest trochę ryzykowne. Bo przecież można się rozczarować lub znudzić oglądając lub czytając książkę. „To już było, tracę tylko czas!”. W moim przypadku nie do końca tak było. Czytając historię spisaną przez Sarę Shepard doszukiwałam się różnic i próbowałam odgadnąć co się teraz stanie. Nie zawsze udawało mi się to z równym skutkiem.

Chciałam zaznaczyć, że to jest już ostatnia recenzja serii „Pretty Little Liars”. Nie chcę powielać ciągle od nowa tego co wcześniej pisałam.

Zachęca do czytania i rozwijania wyobraźni.

M.

 

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Recenzje książkowe.

 
 

  • RSS