RSS
 

Zrób mi jakąś krzywdę… czyli Wszystkie gry video są o miłości.

16 gru

Zrób mi jakąś krzywdę: czyli Wszystkie gry video są o miłości/Jakub Żulczyk.

Warszawa: lampa, 2008.-168.

Dawid to 25-letni student prawa, w którego życiu nie może już wydarzyć się nic więcej. Wszystko jest ustalone. Poślubi jakąś koleżankę Swojej Byłej Kobiety. Ojciec podżyruje mu kredyt mieszkaniowy. Pójdzie do pracy. Spłodzi potomka. Po czterdziestu latach umrze. Ten scenariusz jednak rozpada się na kawałki, gdy spotyka uzależnioną od gier video piętnastolatkę, zakochuje się w niej i… postanawia ją porwać. „Zrób mi jakąś krzywdę” to łamiąca serce historia drogi, w którą zaplątani są świadkowie jehowy, polscy aktorzy porno, detektywi- paranoicy i nieletni anarchiści. książka, która robi to, co wszystkie dobre książki- każe ci się na zmianę śmiać  płakać. (tekst promocyjny z okładki książki)

Zacznę od ostatniego zdania tekstu promocyjnego. Nie śmiałam się i nie płakałam, ani na zmianę, ani jednym ciągiem. Wręcz odkładałam książkę na parę godzin, po to by zebrać w sobie siły i chęci do dalszego czytania. Dlaczego sięgnęłam po tą pozycję? Cóż, słyszałam bardzo pochlebne opinie na jej temat i, co tu dużo mówić, zachęcono mnie do niej. Niestety nie tego się spodziewałam.

Styl autora nawet mi odpowiada, najbardziej przenoszenie akcji w czasie i niektóre metafory, jednak samo podejście do książki jest takie… negatywne. Bohater- Dawid ma dość przerysowane rozumienie polskiej rzeczywistości, natomiast Kasia jest dość… specyficznym dzieckiem. Trudno jest mi ocenić tą książkę, naprawdę… Obudziła we mnie tyle sprzeczności, tyle negatywnych uczuć. Czytając ją miałam później dość nieprzyjemny dzień, poprzez moje nastawienie do świata w danej chwili. Więc jeżeli macie ochotę na coś optymistycznego to nie polecam (chyba, że zaczniecie czytać od końca).

 

„W moim domu są tylko twoje zdjęcia, które i tak nie zauważą, gdy nie wrócę przez cztery kolejne noce pod rząd.” s.94

M.

 
Komentarze (2)

Napisane przez w kategorii Recenzje książkowe.

 

Tags: , ,

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~pandorcia

    16 grudnia 2011 o 23:31

    Jakoś mnie do siebie nie przekonuje ta książka, ale może kiedyś z nudów po nią sięgnę ;)

     
  2. ~Helga

    16 grudnia 2011 o 23:34

    Czytałam kiedyś tą książkę, ale miałam podobne odczucia. Nie rozumiem właściwie zamysłu autora, co on chciał pokazać? Oo

     
 

  • RSS